poniedziałek, 27 kwietnia 2015

Powiększenie rodzinki bloga

Witajcie!

Wszystko zaczęło się na jednym z popularnych portali dla rodziców. Mniej więcej na początku ubiegłego roku zalogowałyśmy się i zajrzałyśmy na forum. Parę wpisów, trochę rozmów, wspólne zainteresowania rodzicielskie. Był chyba maj, słońce świeciło jak głupie, gdy się spotkałyśmy. Okazało się, że mamy podobne podejście do rodzicielstwa, podobne zdanie na wiele tematów. Śmiałyśmy się, że pewnie urodzimy tego samego dnia, skoro takie zgodne jesteśmy.

I co?

I urodziłyśmy tego samego dnia, 19 lipca dokładnie.

Nasi Synowie to klony. Z rozwojem idą łeb w łeb. Mają podobne upodobania. I nawet są do siebie troszkę podobni.

Blog to pomysł Mamy Dzidziusia. Ona założyła go pierwsza, rozkręciła i pracuje nad nim od początku.

Mama Skrzacika się podłączyła. Wrzuciła kilka pomysłów i oto jest.

Przeczytacie tutaj o naszym spojrzeniu na macierzyństwo, o naszych problemach i radościach. Nic specjalnego. ;)

Lejdi

sobota, 25 kwietnia 2015

O powrocie do pracy. I mleku

Ustalmy jedną rzecz. Do pracy iść nie chciałam. Życie jest jednak życiem, jest pokręcone. I nie jest darmowe. Zarabiać trzeba. Bo trzeba też zjeść, ubrać się i dziecko, zapłacić czynsz, prąd, zatankować samochód. I trzeba wyjść do ludzi.

Ustalmy drugą rzecz. 9 miesięcy to mało. A niecałe 9 miesięcy to jeszcze mniej. Mój Skrzacik jest jeszcze tyci-tyci i zostawienie go to dla mnie ogromna strata. I bolączka wielka.

Największy jednak stres budziło we mnie odstawienie Skrzata od piersi na czas pracy. A w moim przypadku jest on nienormowany. Dlatego od grudnia zbierałam mleko. Kupiłam laktator, specjalnie w tym celu. Od wigilii, dzień w dzień, wieczór w wieczór, siadałam przed tv i odciągałam uparcie. W końcu uzbierało się tego tyle, że w szufladzie zamrażarki przestało się mieścić. Ze 3 litry chyba.

Skrzat od stycznia jest wprowadzany na drogę żywienia nie tylko mlecznego, właśnie ze względu na moją pracę. Je śniadanko, obiad i podwieczorek. Reszta to moje mleko. Reszta, czyli kolacja, przekąski, tzw popitka, picie w nocy. Teraz tylko w weekendy prosto z cyca, w tygodniu z butelki.

Kiedy pierwszy raz robiłam Skrzacikowi "pa-pa", w oczach miałam łzy. W torebce pojemniczek na mleko, bo o to się najbardziej rozchodziło. O mleko, o cysia, o "Ci-ci". Założenie było przecież oczywiste - karmię piersią jak najdłużej i nic mi w tym nie przeszkodzi. Skrzat na szczęście je już sporo innych rzeczy, więc głodny nie był.

Pierwszy dzień był okropny. Nie dość, że godziny nienormowane, nie dość, że praca poza miastem zamieszkania, to jeszcze te gorące, bolące i piekące piersi. Odciągałam i wracałam do pracy. I tak kilka razy.

Przez pierwsze kilka dni Skrzat tęsknił za cycem. Miało mu go rekompensować moje zamrożone mleko. I rekompensowało na tyle, na ile mogło. Ale przytulania było mniej, całusków mniej i migdalenia się też mniej. Na szczęście nadal mieliśmy tylko dla siebie ranki i wieczory. Czasami popołudnia. I wtedy Skrzat odbijał sobie moją nieobecność.

Przeżyłam to strasznie emocjonalnie. Świadomość, że moje dziecko chce mleka, a ja jestem daleko, była okropna. A, ze chce - czułam w piersiach.

Po trzech tygodniach laktacja ciut się unormowała. Co ranek Skrzacik przysysa się jak pijawka, oczka mróży i tuli się mocno co cyca. Po południu to samo. W nocy nie odrywałby się wcale.

Nadal odciągam, zbieram i magazynuję mleko. Niestety zapasy się kończą, bo Skrzat pije dwa razy szybciej  niż ja je zbierałam. Mleko uzbierane przez dwa miesiące wypił w jeden. Nie wiem czy nie skończy się na mieszance, a przynajmniej na częściowym podawaniu mieszanki i mojego mleka. Chcę tego uniknąć, ale gdy mojego mleczka zabraknie, trzeba będzie się ratować.

Po miesiącu pracy wiem dwie rzeczy. Można karmić piersią w pracy. I robienie kariery, spełnianie się w 100 % - zaznaczam - jako matka, żona, kochanka jest ... nie chce powiedzieć, że niemożliwe, ale praco- i czasochłonne. I ciężkie. A, że dla mnie priorytetem jest rodzina, kariera zostaje z tyłu. Phi! Kariera, raczej "byciejeleniem". Ale ja nie o tym.

Jeśli idziesz do pracy, nie odstawiaj malca od piersi! On teraz będzie twojego cyca pragnął dwa razy bardziej!

Lejdi

wtorek, 31 marca 2015

VIII spotkanie Mam - relacja



Kilka dni temu odbyło się już VIII spotkanie Mam w Siedlcach. Tym razem spotkanie poprowadziła Izabella Lewczuk, mama Tomaszka, terapeuta wczesnej interwencji i wspomagania rozwoju dziecka z Pracowni ciała i ducha Podsekulska. Tematem spotkania był rozwój motoryczny, psychiczny i społeczny dziecka od 0 do 3 lat. 

Na spotkaniu zostały poruszone niektóre z problemów wychowawczych małych dzieci, np. wymuszanie czy problemy ze spaniem. Wśród pytań Mam pojawiły się także kwestie, dotyczące odpowiednich butów dla dzieci czy ból nóg przy intensywnym wzroście.


Chciałabyś do nas dołączyć? Nic prostszego: śledź terminy naszych kolejnych spotkań na Klub Mam "Aktywna Mama" lub w mojej zakładce albo od razu napisz do nas: klub.aktywna.mama@gmail.com.



Zapraszamy wszystkie obecne oraz przyszłe
 Mamy!

piątek, 13 marca 2015

VIII spotkanie Klubu "Aktywna Mama" - zapraszam

VIII spotkanie Mam 26 marca o godz.16:00 w kawiarni "FiliżAnka"
Temat: Rozwój motoryczny, psychiczny i społeczny dziecka od 0 do 3 lat
Spotkanie poprowadzi Izabella Lewczuk, mama Tomaszka, terapeuta wczesnej interwencji i wspomagania rozwoju dziecka z Pracowni ciała i ducha Podsekulska.
Na spotkaniu omówione zostaną m.in. zagadnienia:
- prawidłowy rozwój dziecka,
- wskazania do konsultacji do 3 miesiąca życia,
- problemy wychowawcze, które pojawiają się u małego dziecka, np. problemy ze spaniem, z wymuszaniem.

Koszt spotkania: 15 zł
Zapisy poprzez e-mail: klub.aktywna.mama@gmail.com lub w kawiarni "FiliżAnka".




Zapraszamy wszystkie obecne oraz przyszłe
   

sobota, 7 marca 2015

VII spotkanie Klubu "Aktywna Mama" -relacja




Kilka dni temu spotkanie Mam odbyło się pod hasłem "Rozszerzanie diety dziecka". Spotkanie poprowadziła Marzena Myślińska, dietetyczka i właścicielka Centrum Dietetyki, mama Marysi i Zosi.
Dietetyczka m.in. radziła Mamom, aby przyzwyczajały swoje dzieci do picia wody. Także wspomniała, że należy pić przed posiłkiem, a nie w trakcie lub bezpośrednio po posiłku. Podkreśliła również to, że w niektórych kwestiach żywienia należy kierować się swoją intuicją, ponieważ matczyna intuicja jest najważniejsza;).




Chciałabyś do nas dołączyć? Nic prostszego: śledź terminy naszych kolejnych spotkań na Klub Mam "Aktywna Mama" lub w mojej zakładce albo od razu napisz do nas: klub.aktywna.mama@gmail.com.



Zapraszamy wszystkie obecne oraz przyszłe
 Mamy!

poniedziałek, 2 marca 2015

Alergia

Niestety, ale i Dzidziusia to dopadło. Skaza białkowa - to jest pewne (po tatusiu odziedziczył).  Nadal karmię Dzidziusia piersią, więc musiałam się nauczyć żyć bez mleka krowiego i wszystkiego co od niego pochodzi. Przy skazie nie można jeść nie tylko mleka, jogurtów, kefirów, śmietany, ale większości rzeczy ze sklepu - trzeba czytać dokładnie składy, bo prawie we wszystkich słodkościach kryje się mleko. Zamiast nabiału jem inne produkty z dużą zawartością wapnia. Nawet sprawdzałam sobie poziom wapnia we krwi po 2 miesiącach od wprowadzenia tej diety i mam w normie. I wcale nie brakuje mi produktów mlecznych, ponieważ dzięki tej diecie odkryłam nowe, zdrowe produkty, ciekawe przepisy, np. naleśniki z kaszy gryczanej niepalonej, budyń jaglany na mleku kokosowym - przepyszny;).
Szczerze mówiąc ta dieta bezmleczna to jest to mały pikuś;p. Przynajmniej wiem czego unikać. Ale niedawno na skórze Dzidziusia zaczęły się pojawiać inne wysypki, liszaje, powrót ciemieniuchy. I teraz siedzę i się głowię, co jeszcze może uczulać go uczulać. Na celowniku jest marchewka, od której zaczęliśmy rozszerzać dietę - na drugi dzień pojawiła się wysypka. Odstawiliśmy i po jakimś czasie ponownie spróbujemy, aby sprawdzić czy na pewno to ona była winowajcą.
Od alergologa dostaliśmy zalecenie, aby wprowadzać Dzidziusiowi 1 nowy produkt na tydzień, a do tego nadal karmić piersią.  A po 1 r.ż. zrobić prowokację nabiałem, aby sprawdzić czy Dzidziuś już wyrósł z tej alergii.
Ja mam wielką nadziej, że moja dieta bezmleczna oraz karmienie piersią pomogą i jak najszybciej zapomnimy o skazie białkowej.

A czy Wy też mieliście doczynienia z alergiami u dziecka?

czwartek, 26 lutego 2015

VII spotkanie Mam (Rozszerzanie diety dziecka) - zapraszam

5 marca o godz. 16:00 odbędzie się spotkanie Mam na temat rozszerzania diety dziecka. 
Spotkanie poprowadzi Marzena Myślińska, dietetyczka i właścicielka Centrum Dietetyki, mama Marysi i Zosi.
Rozszerzanie diety dziecka jest jeszcze przed Tobą lub jesteś na początku tej drogi? Z pomocą dietetyczki "rozszyfrujemy" schemat żywienia niemowląt.
Na spotkaniu omówione zostaną także zagadnienia:
- karmienie dziecka - gdy nie wystarczają już papki;
- przegryzanie między posiłkami ;
- ustalanie prawidłowych nawyków żywieniowych;
- "codzienna dwunastka" dla malucha.
Zapraszamy do zapisów pod adresem: klub.aktywna.mama@gmail.com lub w kawiarni "FiliżAnka".

 Koszt spotkania: 15 zł (ilość miejsc ograniczona).
 

 


Możecie zabrać ze sobą swoje szkraby, które w czasie spotkana będą mogły bawić się w sali zabaw. A dla mniejszych pociech mamy do dyspozycji przewijak, hamak dla niemowlaka, krzesełko do karmienia oraz kojec dla dzieci pełzających.
W Kawiarni FiliżAnka czeka na Mamy szereg spotkań ze specjalistami, inspirujące pogawędki z innymi Mamami oraz pyszna kawa.  

Dodatkowe informacje można uzyskać poprzez e-mail: klub.aktywna.mama@gmail.com




Zapraszamy wszystkie obecne oraz przyszłe
                           Mamy!

czwartek, 19 lutego 2015

VI spotkanie Klubu "Aktywna Mama" -relacja


5 lutego siedleckie Mamy spotkały się, aby porozmawiać o wiecznym braku czasu. Podczas spotkania Mamy poznały kilka sposób na "wydłużenie doby", dowiedziały się jak ustalać priorytety i kiedy delegować zadania. Jednym z ćwiczeń grupowych było znalezienie sposobu na najczęstsze "pożeracze czasu". 


 Gdy Mamy zastanawiały się jak zarządzać sobą w czasie, to dzieci tego czasu nie marnowały;)

Chciałabyś do nas dołączyć? Nic prostszego: śledź terminy naszych kolejnych spotkań na Klub Mam "Aktywna Mama" lub w mojej zakładce albo od razu napisz do nas: klub.aktywna.mama@gmail.com.
W Kawiarni FiliżAnka (Kawiarnia FiliżAnka) czeka na Mamy szereg spotkań ze specjalistami, inspirujące pogawędki z innymi Mamami oraz pyszna kawa. 

Na spotkanie możecie zabrać ze sobą swoje szkraby, które w tym czasie będą mogły bawić się w sali zabaw. A dla mniejszych pociech mamy do dyspozycji przewijak, hamak dla niemowlaka, krzesełko do karmienia oraz kojec dla dzieci pełzających.
 
Koszt spotkania 15zł (ilość miejsc ograniczona).
Zapisy na spotkania przez e-maila klub.aktywna.mama@gmail.com lub w Kawiarni FiliżAnka (ul.Kilińskiego 37, Siedlce)


Zapraszamy wszystkie obecne oraz przyszłe
 Mamy!

piątek, 30 stycznia 2015

VI spotkanie Klubu "Aktywna Mama" (Jak być aktywną Mamą, czyli jak zarządzać sobą w czasie) - zapraszam




5 lutego odbędzie się VI spotkanie Mam w Siedlcach!
Temat: "Jak być aktywną Mamą, czyli jak zarządzać sobą w czasie"
Spotkanie odbędzie w formie warsztatowej, na którym Mamy zdobędą wiedzę teoretyczną oraz praktyczną z zakresu zarządzania sobą w czasie.

Spotkanie poprowadzę ja;).
 
Na spotkaniu Mamy dowiedzą się m.in.:
- co zrobić, aby nie odwlekać czynności "na jutro"
- jak ustalać priorytety
- jak zapanować nad "pożeraczami czasu"
- jakie są metody zarządzania sobą w czasie.
Nie zabraknie także ćwiczeń praktycznych.

Możecie zabrać ze sobą swoje szkraby, które w czasie spotkana będą mogły bawić się w sali zabaw. A dla mniejszych pociech mamy do dyspozycji przewijak, hamak dla niemowlaka, krzesełko do karmienia oraz kojec dla dzieci pełzających.

W Kawiarni FiliżAnka czeka na Mamy szereg spotkań ze specjalistami, inspirujące pogawędki z innymi Mamami oraz pyszna kawa. 
 
Koszt spotkania: 15 zł (ilość miejsc ograniczona).
Zapisy do 21 stycznia przez e-mail: klub.aktywna.mama@gmail.com lub w Kawiarni FiliżAnka (ul.Kilińskiego 37, Siedlce).

Dodatkowe informacje można uzyskać poprzez e-mail: klub.aktywna.mama@gmail.com

Zapraszamy wszystkie obecne oraz przyszłe Mamy!

środa, 28 stycznia 2015

V spotkanie Klubu Mam "Aktywna Mama" (Mama wraca do formy) - relacja


 Styczniowe spotkanie Mam poprowadziła Sylwia Wielogórska - instruktor fitness z wieloletnim doświadczenie,(FitnessIPilates), mama Maksia i Mikołaja. Sylwia pokazała nam jak wrócić do formy po porodzie.





Mamusie sobie ćwiczyły, a synkowie się przyglądali czasami z daleka, a czasami...







... z bliska;)
Oprócz standardowych ćwiczeń Sylwia pokazała nam także jak wykonywać praktyczne codziennie czynności, aby zadbać o swój kręgosłup:
... jak podnosić dzieci ...


... czy jak zbierać zabawki.

A po ćwiczeniach była chwila odpoczynku.

Chciałabyś do nas dołączyć? Nic prostszego: śledź terminy naszych kolejnych spotkań na Klub Mam "Aktywna Mama" lub w mojej zakładce albo od razu napisz do nas: klub.aktywna.mama@gmail.com.
W Kawiarni FiliżAnka (Kawiarnia FiliżAnka) czeka na Mamy szereg spotkań ze specjalistami, inspirujące pogawędki z innymi Mamami oraz pyszna kawa. 

Na spotkanie możecie zabrać ze sobą swoje szkraby, które w tym czasie będą mogły bawić się w sali zabaw. A dla mniejszych pociech mamy do dyspozycji przewijak, hamak dla niemowlaka, krzesełko do karmienia oraz kojec dla dzieci pełzających.
 
Koszt spotkania 15zł (ilość miejsc ograniczona).
Zapisy na spotkania przez e-maila klub.aktywna.mama@gmail.com lub w Kawiarni FiliżAnka (ul.Kilińskiego 37, Siedlce)
Zapraszamy wszystkie obecne oraz przyszłe
 Mamy!

wtorek, 20 stycznia 2015

V Spotkanie Mam w Siedlcach (22 stycznia 2015 r.) - zapraszam



"Mama wraca do formy"



Spotkanie Mam poprowadzi Sylwia Wielogórska - instruktor fitness z wieloletnim doświadczeniem, mama Maksia i Mikołaja. Prowadząca pokaże przykłady prostych ćwiczeń dobrane do wieku i możliwości . 




Na spotkaniu dowiecie się m.in.:
- jak zaplanować trening, żeby schudnąć,
- jak wzmocnić kręgosłup,
- jak zapobiegać bólom kręgosłupa.

Nie zapomnijcie zabrać ze sobą dressu i wygodnego obuwia.


Możecie zabrać ze sobą swoje szkraby, które w czasie spotkana będą mogły bawić się w sali zabaw. A dla mniejszych pociech mamy do dyspozycji przewijak, hamak dla niemowlaka, krzesełko do karmienia oraz kojec dla dzieci pełzających.

W Kawiarni FiliżAnka czeka na Mamy szereg spotkań ze specjalistami, inspirujące pogawędki z innymi Mamami oraz pyszna kawa. 
 
Koszt spotkania: 15 zł (ilość miejsc ograniczona).
Zapisy do 21 stycznia przez e-mail: klub.aktywna.mama@gmail.com lub w Kawiarni FiliżAnka (ul.Kilińskiego 37, Siedlce).

Dodatkowe informacje można uzyskać poprzez e-mail: klub.aktywna.mama@gmail.com

Zapraszamy wszystkie obecne oraz przyszłe Mamy!

środa, 14 stycznia 2015

IV spotkanie Klubu Mam "Aktywna Mama" (Świąteczna Manafaktura) - relacja

Nasze grudniowe spotkanie miało charakter świąteczny. Anna Jancy-Drygiel - artysta plastyk z pedagogicznym wykształceniem i doświadczeniem, właścicielka A.P.A "Kwiatart" (http://www.kwiatart.pl/) i mama Danielka, pomogła nam i naszym dzieciom przygotować dekoracje na choinkę z masy solnej.Podpowiedziała nam także jak sprawnie przygotować się do świąt Bożego Narodzenia.



Miałyśmy ręce pełne roboty...



 
...dzieci także.








Ale znalazłyśmy też czas na pogawędki przy kawie;),



... a dzieci na chwilę wytchnienia w sali zabaw.


Chciałabyś do nas dołączyć? Nic prostszego: śledź terminy naszych kolejnych spotkań na Klub Mam "Aktywna Mama" lub w mojej zakładce albo od razu napisz do nas: klub.aktywna.mama@gmail.com.
W Kawiarni FiliżAnka (Kawiarnia FiliżAnka) czeka na Mamy szereg spotkań ze specjalistami, inspirujące pogawędki z innymi Mamami oraz pyszna kawa. 

Na spotkanie możecie zabrać ze sobą swoje szkraby, które w tym czasie będą mogły bawić się w sali zabaw. A dla mniejszych pociech mamy do dyspozycji przewijak, hamak dla niemowlaka, krzesełko do karmienia oraz kojec dla dzieci pełzających.
 
Koszt spotkania 15zł (ilość miejsc ograniczona).
Zapisy na spotkania przez e-maila klub.aktywna.mama@gmail.com lub w Kawiarni FiliżAnka (ul.Kilińskiego 37, Siedlce)
Zapraszamy wszystkie obecne oraz przyszłe
 Mamy!

niedziela, 21 grudnia 2014

Jak być aktywną mamą, czyli jak zarządzać sobą w czasie mając małe dziecko



Piszę ten wpis siedząc… na ławce w parku, a obok stoi wózek z moim 3-miesięcznym synkiem, który uwielbia spać na świeżym powietrzu.
Jeszcze przed urodzeniem dziecka często słyszałam pytania typu: „Jak ty znajdujesz czas na to wszystko?”. Gdy urodziłam synka to zaczęłam prowadzić bloga. Wtedy pojawiły się pytania: „Kiedy znajdujesz czas na prowadzenie bloga mając małe dziecko?”
Mój Dzidziuś nie należy do aniołków, ale pomimo tego umiem znaleźć czas na robienie czegoś poza opieką nad niemowlakiem.  Po urodzeniu dziecka swoje metody zarządzania czasem musiałam lekko zmodyfikować, ponieważ mając małe dziecko nie wszystko (a nawet mało) mogę przewidzieć.  Moją największą pomocą w „wydłużaniu doby” są małe samoprzylepne karteczki. Na nich wypisuję zadania do zrobienia. Potem ustalam priorytety, które przesuwam na początek listy. A część zadań (te, które są dla mniej ważne i których nie muszę wykonać osobiście) deleguję zazwyczaj mężowi. Najczęściej jest to prasowanie, zmywanie, odkurzanie, czasami opieka nad dzieckiem.
Przed urodzeniem dziecka na moich „magicznych” karteczkach zapisywałam godziny, w których chcę wykonać konkretne zadania. Teraz nie mogę tak robić, ponieważ nie mogę przewidzieć ile Dzidziuś pośpi, czy nie będzie marudził, czy nie będzie go bolał brzuszek i czy nie będę musiała go nosić na rękach. Będąc mamą skupiam się tylko na kolejności wykonywanych zadań.
I na delegowaniu zadań chciałabym się na chwilę zatrzymać. Drogie mamy, a przede wszystkim kobiety: kobieta jak to kobieta, uważa, że lepiej wykona większość rzeczy (np. posprząta, wyprasuje, ugotuje), a tym samym nie daje wykazać się mężowi, co skutkuje tym, że bierze na siebie za dużo obowiązków i czuje się przemęczona. Ale zaufajmy mężczyznom i pozwólmy im na wykonywanie obowiązków domowych. A gdy już się ze mną zgodzicie, że mąż mógłby przejąć część obowiązków to kolejnym krokiem jest: powiedzeniu mu o tym. Nie liczcie na to, że mężczyzna domyśli się, ze potrzebna wam pomoc, bo… się nie domyśli. Niestety, taka natura męska. Należy wprost zapytać męża czy pozmywa, wyprasuje itp., a ze zdumieniem otrzymamy odpowiedź: „Tak, oczywiście kochanie”.;).
Gdy już mamy listę rzeczy, które musimy wykonać osobiście, np. napisać wpis na bloga, a będąc w domu nie możemy znaleźć na to czasu, ponieważ w domu jest ciągle cos do zrobienia, to notatnik spakujmy do wózka. I , tak jak ja, piszcie, czytajcie, gdy dziecko śpi w wózku w parku. Dodatkowo świeże powietrze pomoże wam w efektywniejszej pracy.
Chcecie wyjść z domu, ale nie zostawicie dziecka, bo karmicie piersią? Odciągnijcie mleko laktatorem lub… znajdźcie odpowiedni moment na wyjście. Mój synek je co 2,5-3,5 godziny i gdy muszę gdzieś wyjść to staram się nakarmić go zaraz przed wyjściem i wrócić po 2h, aby mieć pewność, że Dzidziuś nie umrze z głodu;).
A kiedy robię coś w domu? Mój Dzidziuś żyje trybem: karmienie, czas aktywności, drzemka, karmienie itd. Po karmieniu synek potrafi poleżeć sam ok. 10-20 minut i w tym czasie mogę posprzątać, nastawić obiad, a w międzyczasie zaglądać do niego. Później, gdy cały czas siedzę z synkiem to też staram się jednocześnie coś robić: np. obierać marchewkę i gadać z Dzidziusiem;) A gdy tylko zaśnie na drzemkę… to mogę spokojnie zabrać się do pracy, która wymaga ode mnie większego skupienia.
Zaś gdy dziecko marudzi, coś go boli i nie może usnąć to biorę go w becik, na ręce, usypiam, a potem siedzę z dzieckiem na ręku i zajmuje się czymś na komputerze. Albo wkładam dziecko do chusty i mam większe pole do manewru;)
W nocy dzieci dłużej i spokojniej śpią, niż w dzień, ale nie polecam wtedy pracować, ponieważ mamy też powinny mieć czas na wypoczynek i regenerację sił.
Tak więc:
 1)  weźcie karteczki do ręki
 2)  wypiszcie zadania do wykonania
 3) część oddelegujcie innym
 4) pozostałe ustawcie w kolejności od najpilniejszych do mniej pilnych
i… działajcie!

piątek, 19 grudnia 2014

Mleko kokosowe


Od ponad 2 tygodni jestem na diecie bezmlecznej. Do pory mleko (np. przy naleśnikach) zastępowałam wodą. Dziś postanowiłam zamiast mleka krowiego użyć mleka roślinnego. Na pierwszy ogień poszło mleko kokosowe.

Przepis na mleko kokosowe:
- pół kubka wiórków kokosowych
- woda przegotowana.

Wiórki kokosowe zalewany przegotowaną wodą i tak zostawiamy na noc (lub kilka godzin). Rano przelewamy wiórki z wodą do blendera i dodajemy szklankę wody i blendujemy na wolnych obrotach. Następnie, wg uznania, powoli dodajemy jeszcze wody, aż do uzyskania satysfakcjonującego nas smaku mleka. Ja dodałam 2 szklanki i mleko wyszło słodziutkie;). Przelewamy mleko przez sitko. Tym sposobem, oprócz mleka, otrzymujemy także papkę wiórków kokosowych, które można później do czegoś wykorzystać. Ja dodałam je do mojej porcji śniadaniowej płatki owsianych;). 



Mleko odstawiłam do lodówki, a za kilka godzin użyję go do zrobienia naleśników. Żałuję tylko, że nie zrobiłam większej ilości mleka, abyśmy mogli te naleśniki jeszcze popijać mlekiem kokosowym. 
Następnym razem zrobię mleko z kokosa - podobno jest jeszcze smaczniejsze.

Zanim kupicie wiórki kokosowe to sprawdźcie czy na opakowaniu nie ma dwutlenek siarki jako substancji konserwującej. Należy go unikać, ponieważ niszczy w organizmie witaminę A i B, może przyczyniać się do astmy i chorób oskrzelowych oraz działa mutagenie (na zwierzęta) więc pewnie także na ludzi (informacje uzyskałam od znajomej dietetyczki Mireli ze Złap formę).

poniedziałek, 1 grudnia 2014

Chłopczyk czy dziewczynka?

Będąc w ciąży razem z mężem postanowiliśmy, że płeć Dzidziusia pozostanie dla nas tajemnicą, aż do jego narodzin.

Spotykaliśmy się ze zdziwieniem, bo w tych czasach to rodzice często robią nawet USG 4D, aby jak najwięcej wiedzieć o swoim dziecku, a my nawet płci nie chcemy poznać. Często też słyszeliśmy pytanie: "To jak wy przygotowujecie wyprawkę dla dziecka, w jakich kolorach?" W uniwersalnych kolorach;). Nie kupowaliśmy sukienek i różowych ciuszków, a poza tym każde body czy pajacyk nadaje się zarówno dla chłopca, jak i dla dziewczynki.

Gdy pewnego razu poszłam na badanie krwi już z pokaźnym brzuszkiem to pielęgniarka zapytała czy będę miała chłopczyka, bo taki spiczasty brzuszek mam. Mój wujek także twierdził, że w takiej "piłce" to na pewno chłopak siedzi.

I tak do końca ciąży naszego potomka nazywaliśmy Dzidziuś, bo nie wiedzieliśmy jakim imieniem zwracać się do niego.

Gdy urodził się Dzidziuś to położyli mi go dosłownie na chwilę na brzuch i akurat pupą do mnie. Odcięli pępowinę i szybko zabrali Dzidziusia, aby mu podać tlen (gdy się urodził to nie oddychał). Gdy już usłyszałam w oddali jego płacz i przyszedł ginekolog powiedzieć, że z dzieckiem już lepiej to zapytałam czy urodziłam chłopczyka czy dziewczynkę. I usłyszałam odpowiedź: "A nie wiem, nawet nie patrzyłem". ;) Do tej pory wspominam to z uśmiechem. Gdy opowiadałam to innym matkom to się dziwiły i mówiły, że im od razu podawali płeć lub pokazywali i kazali, aby matka sama określiła. U nas wiele rzeczy było inaczej, ponieważ trzeba było natychmiast ratować Dzidziusia. 

Zdradzę Wam kogo urodziłam. Mój Dzidziuś chociaż ma długie, ciemne rzęsy to jednak jest to mały mężczyzna;)

wtorek, 25 listopada 2014

IV Spotkanie Mam w Siedlcach (11 grudnia 2014 r.) - zapraszam

"Świąteczna Manufaktura"

Spotkanie poprowadzi Anna Jancy-Drygiel - artysta plastyk z pedagogicznym wykształceniem i doświadczeniem, właścicielka A.P.A "Kwiatart" i kawiarni FiliżAnka, mama Danielka.

Zapraszamy wszystkie mamy do wytwórni świątecznego klimatu. Razem z dziećmi (tymi od 2lat) przygotujemy świąteczne dekoracje z masy solnej, poznamy świąteczne zapachy i dowiemy się jak sprawnie przygotować się do świąt. Do wspólnej zabawy zapraszają pomocnice św. Mikołaja na co dzień wytwarzające świąteczny klimat w Kawiarnia FiliżAnka oraz Klub Mam "Aktywna Mama".

Mile widziane wałki do ciasta i swoje ulubione foremki do ciastek;)


Możecie zabrać ze sobą swoje szkraby, które w czasie spotkana będą mogły bawić się w sali zabaw. A dla mniejszych pociech mamy do dyspozycji przewijak, hamak dla niemowlaka, krzesełko do karmienia oraz kojec dla dzieci pełzających.

W Kawiarni FiliżAnka czeka na Mamy szereg spotkań ze specjalistami, inspirujące pogawędki z innymi Mamami oraz pyszna kawa. 
 
Koszt spotkania: 15 zł (ilość miejsc ograniczona).
Zapisy do 10 grudnia przez e-mail: klub.aktywna.mama@gmail.com lub w Kawiarni FiliżAnka (ul.Kilińskiego 37, Siedlce).

Dodatkowe informacje można uzyskać poprzez e-mail: klub.aktywna.mama@gmail.com

Zapraszamy wszystkie obecne oraz przyszłe Mamy!


III spotkanie klubu "Aktywna Mama" (Kiedy do logopedy?)- relacja




13 listopada odbyło się kolejne spotkanie Mam w Siedlcach. Tym razem temat spotkania brzmiał: "Kiedy do logopedy?"

Spotkanie poprowadziła Justyna Lipińska-Pochylska z Prywatnego Gabinet u Logopedycznego Logo-Chatka, mama 2 dzieci. Justyna m.in. przedstawiła nam normy rozwojowe mowy dzieci w poszczególnym wieku, powiedziała z jakimi problemami mowy i kiedy należy zgłosić się do logopedy. Zwróciła uwagę także na przyczyny wad wymowy wśród których są smoczki i butelki. Dowiedziałyśmy się także co robić, aby stymulować prawidłową mowę naszych pociech.





Spotkaniu z logopedą przysłuchiwały się także dzieci.

Chciałabyś do nas dołączyć? Nic prostszego: śledź terminy naszych kolejnych spotkań na Klub Mam "Aktywna Mama" lub w mojej zakładce albo od razu napisz do nas: klub.aktywna.mama@gmail.com.
W Kawiarni FiliżAnka (Kawiarnia FiliżAnka) czeka na Mamy szereg spotkań ze specjalistami, inspirujące pogawędki z innymi Mamami oraz pyszna kawa. 

Na spotkanie możecie zabrać ze sobą swoje szkraby, które w tym czasie będą mogły bawić się w sali zabaw. A dla mniejszych pociech mamy do dyspozycji przewijak, hamak dla niemowlaka, krzesełko do karmienia oraz kojec dla dzieci pełzających.
 
Koszt spotkania 15zł (ilość miejsc ograniczona).
Zapisy na spotkania przez e-maila klub.aktywna.mama@gmail.com lub w Kawiarni FiliżAnka (ul.Kilińskiego 37, Siedlce)
Zapraszamy wszystkie obecne oraz przyszłe
 Mamy!

poniedziałek, 24 listopada 2014

Mama, mama, a może Tato?


 Odkąd urodził się Dzidziuś to mamy pełne ręce roboty. Tak "mamy", czyli nie tylko ja - jako matka, ale także Mąż jako ojciec. Wiadomo, Mąż synka piersią nie nakarmi;), ale poza tym może zrobić wszystko przy dziecku. 

Gdy Dzidziuś miał 2 miesiące to udaliśmy się we trójkę na wizytę do kardiologa dziecięcego. Po wejściu do gabinetu ja zajęłam się rozmową z lekarką, a Mąż w tym czasie rozebrał Dzidziusia do badania. Gdy pani kardiolog się obróciła po dosłownie kilku minutach i zobaczyła, że tatuś tak szybko przygotował dziecko do badania to szczerze pogratulowała  Mężowi i powiedziała, że nie często się zdarza, aby ojciec tak sprawnie zajmował się dzieckiem.

Wiadomo, przez większość czasu to ja zajmuję się Dzidziusiem, ponieważ Mąż pracuję, a ja jestem na urlopie macierzyńskim. Ale gdy Mąż wraca z pracy to chętnie "ucina sobie pogawędki" z dzieckiem. Od momentu powiększenia się naszej rodziny każdy z nas otrzymał nowe obowiązki. Nie było to planowane, a wyszło jakoś naturalnie, że np. przy kąpieli to Mąż trzyma Dzidziusia i w większości go myje, a ja zazwyczaj myję tylko główkę. Także obcinanie paznokci Dzidziusiowi należy do niego. A gdy gdzieś wyjeżdżamy samochodem to ja ubieram malca, ale już Mąż zapina go w foteliku i wkłada fotelik do samochodu.

Z racji tego, że raz w miesiącu organizuję spotkania Klubu Mam "Aktywna Mama" to w tym czasie (łącznie z wyjściem z domu i powrotem zajmuje mi to ok. 3 h) Mąż całkowicie przejmuje opiekę nad Dzidziusiem łącznie z karmieniem. Ja jedynie przed wyjściem odciągam odpowiednią ilość mleka i wychodzę ze spokojem, że moi chłopcy beze mnie  na pewno świetnie dadzą sobie radę;).

Od 23 listopada do 23 grudnia trwa akcja "Tato Pomaga Mamie".  Akcję organizuje Maja (w kwietniu po raz pierwszy została mamą), z którą poznałam się wirtualnie mając Dzidziusia jeszcze w brzuszku.  Akcja od razu mi się spodobała i dlatego też bez wahania zdecydowałam się ją wspierać.


O co cały ten szum?

Akcja "Tato pomaga Mamie" jest dedykowana wszystkim rodzicom. Akcja ma na celu promocję aktywnego podejścia Tatusiów do opieki nad nowym członkiem rodziny oraz podkreślenie ich roli w tym życiowym przedsięwzięciu - Tato może opiekować się dzieckiem równie dobrze jak Mama! Akcja promuje zdrowy podział rodzicielskich obowiązków pomiędzy oboje rodziców, ma także za zadanie uwrażliwić Tatę na potrzeby Mamy, by stanowił dla niej wsparcie w trudnych chwilach po porodzie.
Pomysłodawcą akcji jest Maja Falkiewicz-Gancarz, mama półrocznego Adasia i autorka bloga www.bemam.pl.
W akcji bierze udział wiele blogów parentingowych oraz firm produkujących ubrania, akcesoria i zabawki dla dzieci, a także kawiarnie, które w tym okresie udzielą zniżki Tacie z dzieckiem lub z całej rodzinie na hasło: „TatoPomagaMamie”.

Razem możemy więcej, dlatego zachęcamy zarówno Tatę, jak i Mamę do przyłączenia się do naszej akcji, która trwać będzie w dniach od 23 listopada do 23 grudnia 2014.


Fanpage Akcji na Facebooku: https://www.facebook.com/tato.pomaga.mamie
 

I tutaj moja prośba do mam i tatusiów:
Drogie mamy, pozwólmy tatusiom na opiekę nad dzieckiem. Zaufajcie swoim mężczyznom - oni tak samo dobrze mogą zająć się Waszym dzieckiem jak Wy. Wystarczy im na to pozwolić i może trochę zachęcić. 

Tatusiowie, pomóżcie mamom, nawet wtedy kiedy o to wyraźnie nie poproszą. Zaproponujcie, że zajmiecie się maleństwem, a mamy wyślijcie na babskie spotkanie czy do fryzjera.

Tato może opiekować się dzieckiem równie dobrze jak Mama!


Akcja promuje zdrowy podział rodzicielskich obowiązków pomiędzy oboje rodziców, ma także za zadanie uwrażliwić Tatę na potrzeby Mamy, by stanowił dla niej wsparcie w trudnych chwilach po porodzie.
Skąd pomysł na akcję?
Idea narodziła się kilka miesięcy temu, dzięki pewnemu Tacie, który po tym jak pierwszy raz został ojcem, poświęcił się bez reszty opiece nad maluchem i  jego Mamą. Początki macierzyństwa nie były łatwe, a bez pomocy Taty byłyby jeszcze trudniejsze. Dlatego pojawił się pomysł, by mówić o tym głośno.
Logo akcji "Tato pomaga mamie" /BeMam
Logo akcji "Tato pomaga mamie"
/BeMam
Opowiemy trochę o porodzie i  wszystkich ciężkich chwilach, jakie mogą towarzyszyć kobiecie zaraz po. Pokażemy jednocześnie, jak ważna jest pomoc Taty i ile może on dać dziecku. Skupimy się też na podziale rodzicielskich ról, bo niezwykle ważne jest, by umieć dzielić się obowiązkami nawzajem siebie wspiera
Kto bierze udział?
Partnerem akcji jest Mam Dziecko INTERIA.PL. Do akcji przyłączyło się wiele blogów parentingowych, sklepów internetowych i kawiarni. Patroni medialni akcji to Magazyn Dobra Mama i Magazyn Obsesje oraz portale: madrzyrodzice.pl i mjakmama24.pl. Udział w akcji nie jest zamknięty, firmy, kawiarnie oraz blogi mogą do niej dołączać cały czas.
Dla kogo jest akcja?
Akcja jest dedykowana zarówno Tacie, jak i Mamie. To wszystko dla Was drogie Mamusie i drodzy Tatusiowie! Dlatego dołączajcie, lajkujcie akcję na Facebooku i udostępniajcie teksty!
Dziać się będzie sporo...
Planujemy publikować artykuły  i organizować konkursy z nagrodami. Co więcej, w przedświątecznej atmosferze możecie całą rodziną wpaść na ciasteczko i kawę do partnerskich kawiarni lub zrobić zakupy z rabatem w sklepach internetowych, do których linki znajdziecie na stronie BeMam. To wszystko na hasło: "TatoPomagaMamie". Tylko wspólne działanie może coś zmienić! Razem możemy więcej!


Tato pomaga mamie! /BeMam
Tato pomaga mamie!
/BeMam


Więcej na temat:akcja społeczna

Zobacz również

  • Szef kuchni Ewa Olejniczak: Nudna dieta, to dieta bez wyobraźni
    Dieta bez glutenu, mleka może być trudna do strawienia dla smakoszy. W rozmowie z PAP Life Ewa Olejniczak, jedna ze współautorek książki ""Pyszna zmiana, czyli moje życie bez... więcej


Czytaj więcej na http://mamdziecko.interia.pl/rodzice/news-jestesmy-partnerem-akcji-tato-pomaga-mamie,nId,1563432#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=firefox

Akcja promuje zdrowy podział rodzicielskich obowiązków pomiędzy oboje rodziców, ma także za zadanie uwrażliwić Tatę na potrzeby Mamy, by stanowił dla niej wsparcie w trudnych chwilach po porodzie.
Skąd pomysł na akcję?
Idea narodziła się kilka miesięcy temu, dzięki pewnemu Tacie, który po tym jak pierwszy raz został ojcem, poświęcił się bez reszty opiece nad maluchem i  jego Mamą. Początki macierzyństwa nie były łatwe, a bez pomocy Taty byłyby jeszcze trudniejsze. Dlatego pojawił się pomysł, by mówić o tym głośno.
Logo akcji "Tato pomaga mamie" /BeMam
Logo akcji "Tato pomaga mamie"
/BeMam
Opowiemy trochę o porodzie i  wszystkich ciężkich chwilach, jakie mogą towarzyszyć kobiecie zaraz po. Pokażemy jednocześnie, jak ważna jest pomoc Taty i ile może on dać dziecku. Skupimy się też na podziale rodzicielskich ról, bo niezwykle ważne jest, by umieć dzielić się obowiązkami nawzajem siebie wspiera
Kto bierze udział?
Partnerem akcji jest Mam Dziecko INTERIA.PL. Do akcji przyłączyło się wiele blogów parentingowych, sklepów internetowych i kawiarni. Patroni medialni akcji to Magazyn Dobra Mama i Magazyn Obsesje oraz portale: madrzyrodzice.pl i mjakmama24.pl. Udział w akcji nie jest zamknięty, firmy, kawiarnie oraz blogi mogą do niej dołączać cały czas.
Dla kogo jest akcja?
Akcja jest dedykowana zarówno Tacie, jak i Mamie. To wszystko dla Was drogie Mamusie i drodzy Tatusiowie! Dlatego dołączajcie, lajkujcie akcję na Facebooku i udostępniajcie teksty!
Dziać się będzie sporo...
Planujemy publikować artykuły  i organizować konkursy z nagrodami. Co więcej, w przedświątecznej atmosferze możecie całą rodziną wpaść na ciasteczko i kawę do partnerskich kawiarni lub zrobić zakupy z rabatem w sklepach internetowych, do których linki znajdziecie na stronie BeMam. To wszystko na hasło: "TatoPomagaMamie". Tylko wspólne działanie może coś zmienić! Razem możemy więcej!


Tato pomaga mamie! /BeMam
Tato pomaga mamie!
/BeMam


Więcej na temat:akcja społeczna

Zobacz również

  • Szef kuchni Ewa Olejniczak: Nudna dieta, to dieta bez wyobraźni
    Dieta bez glutenu, mleka może być trudna do strawienia dla smakoszy. W rozmowie z PAP Life Ewa Olejniczak, jedna ze współautorek książki ""Pyszna zmiana, czyli moje życie bez... więcej


Czytaj więcej na http://mamdziecko.interia.pl/rodzice/news-jestesmy-partnerem-akcji-tato-pomaga-mamie,nId,1563432#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=firefox